Salon odmieniony, czyli metamorfoza wnętrza by Ozdopieńki

Zmieniamy salon

Metamorfoza naszego mieszkania cały czas trwa. Robimy kilka rzeczy jednocześnie. Dziś chciałabym zaprezentować Wam nasz salon. Zmiany w salonie prezentowałam w dwóch wpisach „Zmieniamy się”, gdzie pokazałam panel z plastrami drewna oraz „Destrukcja jest formą tworzenia” o historii powstania ozdoby – półki. Czas zaprezentować cały fragment pokoju, nasz salon w wersji ozdopieńkowej.

Punkt 1 przemiany –  panel z plastrami drewna.

Wszyscy rodzice, a na pewno kilku zgodzi się ze mną, że ściana za narożnikiem bardzo się brudzi, gdy w mieszkaniu są małe dzieci. Nawet nie wiadomo jak długi spacer nie pozbawi energii nasze pociechy i w domu wymyślają różne zabawy. Nasza starsza córka lubi chodzić po oparciu kanapy, kłaść się na nim. Przez co biała ściana po roku od malowania wyglądała nie zbyt ładnie.  Dlatego powstał pomysł panelu, który zrealizowany wisi na ścianie.
Panel składa się z długich desek świerkowych, które zostały bardzo solidnie przykręcone do ściany (Michał tak przykręcił, że dzieci nie rusza nawet na 1 mm). Na deskach poprzyklejane są plastry z drzew: buk, dąb i grab. Na każdym plastrze jest zdjęcie. Zdjęcia wybrane z rodzinnych albumów przetransferowane na drewno metodą decoupage przy pomocy wikolu. Takie ozdabianie jest długotrwałą pracą przy takiej ilości plastrów, dlatego na końcowy post musieliście poczekać 🙂

Punkt 2 metamorfozy salonu lampa nad kanapą

Lampa to dwa sznury jutowe o grubości 30 mm każdy. Żarówka jest w stylu vintage i daje światło o ciepłej barwie. Wieczorami salon jest klimatycznie  oświetlony ;). Oba sznury oplatają drzewo, które zrobione zostało z grubej gałęzi grabowej. Gałąź wychodzi z za kanapy i sięga do sufitu. Włączniki lamp to bardzo dyskretne włączniki bezdotykowe, które ukryte zostały w ozdobie. Jeden włącznik w naszym drzewie, a drugi na jednym z plastrów na końcu panelu.

lampa z dwóch sznurów jutowych, z żarówką typu vintage na drzewie z gałęzi grabu

 

Punkt 3 metamorfozy wnętrza naszego salonu to ozdoba – półka

Na ścianie nad kanapą wisiał tryptyk namalowany na cienkiej płycie wiórowej przedstawiający magnolie. Tryptyk, który od lat przeprowadzał się z nami do kolejnych mieszkań, przestał pasować do salonu. Narodził się  pomysł, z którego finalnie powstała półka – ozdoba składająca się z 5 oddzielnych części. Jak powstawała możecie dowiedzieć się z wpisu „Destrukcja jest formą tworzenia” Dodam tu tylko, że ozdoba zrobiona z dużego plastra klonu.

półka dekoracja na ścianę z 5 fragmentów

Punkt 4 przemiany salonu to stolik kawowy

Stolik kawowy opisuje dopiero teraz, a powinnam od niego zacząć, bo on jest jednym z pierwszych ozdopieńkowych elementów, który wzbogacił salon. Stolik kawowy został zrobiony przez Michała bez żadnego elektronarzędzia. Poprzedni stolik też był drewniany, ale kupiony w sklepie meblowym, wykonany z sosny. Już teraz wiem że sosna jest drewnem miękkim i można było w stoliku zrobić wgłębienie nawet paznokciem. Nasz nowy stolik zrobiony przez mojego męża jest zdecydowanie solidniejszy, bo zrobiony z bardzo wytrzymałych desek dębowych. Używamy go już kilka miesięcy i nie ma na nim nawet rysy. Jest też bardzo stabilny, gdy Michał nie widzi staje na niego, żeby umyć szafki kuchenne ;).

Punkt 5 przemiany to stojak na wino

Stojak na wino, który wisi na ścianie jest wykonany z belki z modrzewia, oraz gałęzi dębowych i grabu. Opis znajdziecie we wpisie stojak na wino. Dla osób, którym nie chce się wracać do poprzedniego wpisu kilka informacji: butelki z alkoholem wiszą na pętlach z sznura jutowego, po bokach stojaka wklejone są gałęzie dębowe i grabowe, na których powieszone są kieliszki do wina. Stojak na wino został wykonany na sprzedaż, ale ładnie wpasował się w odmienione wnętrze, w nasz ozdopieńkowy salon. Nie jest to pierwszy stojak, jeden z poprzednich trafił do rąk państwa młodych jako oryginalny prezent. Od obdarowującego mamy informacje że bardzo się spodobał i zrobił na nich wrażenie oraz na gościach weselnych. Wykonaliśmy też dwa krótkie stojaki na jedną butelkę wina i dwa kieliszki: jeden z nich jako prezent na osiemnastkę.

stojak na wino z belki drewnianej, alkohole na pętlach z sznura jutowego

Wszystkie ozdoby lakierujemy lakierem, który rekomendowany jest do drewnianych zabawek dziecięcych.

Na razie jak nasz salon wygląda zobaczycie na zdjęciach poniżej 🙂 ale nie mówimy jeszcze ostatniego słowa. Salon nie ma wersji ostatecznej, i śmiem przypuszczać, że nigdy takiej nie osiągnie. Lubię zmiany.

Zapraszamy Was do komentowania naszych ozdopieńkowych metamorfoz. Kolejny wpis dotyczące ozdób, dekoracji przez nas wykonywanych będzie prezentował pokój dziecięcy. Plany jednak sięgają o wiele dalej, śledźcie naszą stronę.

Jeśli coś Wam się podoba, chcecie żebyśmy dla Was coś takiego lub podobnego zrobili kontaktujcie się z nami. Porozmawiamy, ustalimy wymiary, drewno z jakiego chcecie, wycenimy i zrobimy 🙂

  8 comments for “Salon odmieniony, czyli metamorfoza wnętrza by Ozdopieńki

  1. Ela
    22 listopada 2017 at 10:20

    Jestem absolutnie zachwycona lampą 😀

    • admin
      22 listopada 2017 at 10:27

      dziękujemy bardzo 🙂 nam też się podoba

  2. 22 listopada 2017 at 12:05

    Nie mój styl, ale uwielbiam metamorfozy 🙂

    • admin
      22 listopada 2017 at 12:09

      Ja tez uwielbiam zmiany dlatego jeszcze ich trochę będzie

  3. 22 listopada 2017 at 19:21

    Przepiękne wnętrze, macie do tego dryg 🙂 Nie mogę się doczekać kolejnych zmian 🙂

    • admin
      22 listopada 2017 at 20:32

      Dziękujemy. Bardzo miło słyszeć takie słowa 🙂

  4. 22 listopada 2017 at 19:36

    Ciekawe zastosowanie drewna dębowego, pięknie to wygląda…

  5. 22 listopada 2017 at 22:12

    Super że sami to wszyskto robicie – jest oryginalnie i bardzo ładnie! Jako że kocham wino (choc dawno nie pilam) urzekł mnie zwłaszcza stojak na wino😍

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: